Jak zrobić samemu kefir i być nabiałowym bogiem? :)

domowy kefir
0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

Dzień dobry :-D

Ostatnio zachęcałam Cię do muffinek na bazie kefiru.

Teraz nadszedł czas, abyś dowiedział się, jak własnoręcznie wykonać taki kefir.

Pracy jest na 1 minutę, reszta to czas oczekiwania.

Taki kefir jest smaczniejszy i gęstszy od kupnego. Jestem przekonana, że gdy go raz zrobisz, to już nie tkniesz gotowego kefiru ze sklepu ;-) .

Własny kefir można popijać do obiadu, dodać do wypieków, naleśników, racuszków lub zmieszać z owocami i uzykać świetny koktajl.

 

Składniki:Kefir - składniki

Przygotowanie:

  1. Do kamionkowego naczynia wlej mleko oraz kefir. Całość wymieszaj, przykryj spodkiem i odstaw na dobrę.

Po wskazanym czasie uzyskasz gęsty kefir. Wielkie brawa dla Ciebie! :-D

Domowy kefir z każdym dniem robi się coraz wyraźniejszy w smaku. Można go przechowywać przez kilka dni w lodówce.

 

Radzę odlać z niego 1 szklankę kefiru – to będzie Twój zaczyn. Później wystarczy tylko go połączyć ze świeżym mlekiem i kolejny kefir gotowy :-)  .

Moja rodzina kupuje gotowy kefir, tylko wtedy gdy się zagapimy i nie mamy już zaczynu.

Ja preferuję kefir Łemkowyna, jako pierwszy zaczyn, ponieważ zawiera żywe kultury kefirowe  i mam pewność, że na jego bazie zrobię własny. Czytelnikom z Wrocławia podpowiem, że można go nabyć w Astrze, podobnie jak świeże mleko z gospodarstwa.

Ale jeśli masz inny sprawdzony kefir z żywymi kulturami, to możesz śmiało działać.

 

Życzę smecznego dnia!

 

Zobacz też

Racuszki z kefirem

racuszki-na-liściach-rabarbaru

 

 

 

 

 

 

 

 

Muffinki na kefirzeMuffinka dla Ciebie

34 komentarze do “Jak zrobić samemu kefir i być nabiałowym bogiem? :)

    • Dziękuję;) Polecam wykonannie własnego kefiru, bo to banalnie proste. 2 składniki miesza się i zapomina o nich na dobę. Na następny dzień mamy pyszny gęsty kefir :)

    • Zgadzam się – jest też sycący, wieć idealne rozwiązanie na upłały. Do tego jeszcze ziemniaki z koperkiem i jajko sadzone:)

  1. Mój przepis na własny kefir:
    Wydoić rano swoją krówkę jersey-kę, przecedzić mleko, dodać zaczyn ( kwaśne mleko z poprzedniego dnia), poczekać 24 h lub dłużej (w zależności od temperatury). Jak już będzie odpowiednio kwaśne i gęste zebrać z wierzchu śmietanę, z której można zrobić pyszne masło, schłodzić i można pić. Zimne najlepsze na upały, pyszne, w zadnym sklepie takiego nie ma :). Oczywiście krówka pasiona na najlepszej łące, nie karmiona żadnymi „sztucznymi polepszaczami” i kiszonkami. Kochana, głaskana i drapana za uszkiem, żeby była szczęśliwa :)

    • I tak jest idealne:) Aktualnie własnej krowy nie posiadam, więc muszę się ratować innymi sposobami. A to co Pani pisze doskonale znam – to smak mojego dzieciństwa:) Dziadkowie mieli duże gospodarstwo – a co za tym idzie własne: masło, mleko, śmietnę, kefir, serwatkę, zsiadłe mleko, sery białe i smażone, jajka i wiele, wiele innych pyszności. A o więdlinach już nie wspomnę… Ale i tu sobie radzę, więc w swoim czasie wrzuce przepis na wałasne szynki i kiełbasy :)

  2. Przepis wypróbowałem osobiście i kefir wychodzi genialny (szczególnie z lodówki). Chyba zostałem więc nabiałowym bogiem, bo rodzinka zachwycona. Dzięki :)

  3. A ja tak robię domowy kefir:
    Kupuję:
    1. Kefir firmy Łowicz 400 g, 1,5 % tłuszczu w butelce. W składzie ma mleko pasteryzowane, żywe kultury bakterii i drożdży kefirowych. Opakowanie zawiera dwie sugerowane porcje produktu.
    2. Polskie mleko spożywcze pasteryzowane w wysokiej temperaturze firmy SM Mlekowita w litrowej butelce 3,2 % tłuszczu. Opakowanie zawiera cztery sugerowane porcje produktu.

    Wypijam kefir. Trochę zostaje go na ściankach butelki. Mleko wlewam do połowy butelki po kefirze. Delikatnie potrząsam aby nie zrobić sobie masła w butelce. Wlewam to z powrotem do butelki z mlekiem. Delikatnie potrząsam aby nie zrobić sobie masła w butelce. Wlewam to z powrotem do butelki po kefirze i do dwu innych naczyń. Mogą to być butelki po mleku. Jedną porcję daję na szafkę pod sufitem, drugą na stół kuchenny, dwie pozostałe do drzwiczek lodówki. Następnego dnia wypijam porcję z szafki pod sufitem. Porcję ze stołu kuchennego daję na szafkę pod sufitem, a jedną porcję z lodówki na stół kuchenny. Puste butelki daję do chłodnej części lodówki. Jak mam już trzy puste butelki kupuję Polskie mleko spożywcze pasteryzowane w wysokiej temperaturze firmy SM Mlekowita w litrowej butelce 3,2 % tłuszczu. Mleko wlewam do tych trzech pustych butelek z lodówki. Każdą z nich delikatnie potrząsam aby nie zrobić sobie masła w butelce. Wlewam z każdej nich trochę mleka do świeżo kupionej butelki aby uzyskać cztery porcje po około ćwierć litra. Jedną porcję daję na szafkę pod sufitem, drugą na stół kuchenny, dwie pozostałe do drzwiczek lodówki. I tak dalej.

    • To już się nazwya „przemysłowe” robienie kefiru :) Bardzo dziękuję za ten obszerny wpis – muszę koniecznie wypróbować:) Nie miałam jeszcze przyjemności testowania Kefiru Łowicz – więc na najbliższych zakupach go nabędę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>